Jezus przelewa Krew podczas obrzezania

Pierwsze prze­la­nie Krwi przez Jezusa ma doko­nuje się u zara­nia Jego życia, ósmego dnia po Jego naro­dze­niu. Również pod­czas tego rytu­ału, zgod­nie z żydow­skim pra­wem, nadaje się dziecku imię.

Z Ewangelii św. Łuka­sza (Łk 2, 21)

Gdy nad­szedł dzień ósmy i nale­żało obrze­zać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, któ­rym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki].

 

Komentarz

Rytuał obrze­za­nia miał w wie­rze Izraela ogromne zna­cze­nie; wraz z nim nowo­na­ro­dzony zosta­wał włą­czony do ludu, z któ­rym Bóg zawarł swoje przy­mie­rze. W ten spo­sób czło­nek ludu Bożego naby­wał gwa­ran­cję bło­go­sła­wień­stwa obie­ca­nego przez Boga. I tylko ten, kto był obrze­zany, mógł brać udział w uczcie paschalnej.

Jezus więc, w posłu­szeń­stwie prawu, pod­czas tego rytu­ału, prze­lewa pierw­sze kro­ple swo­jej Krwi. Tak więc nad życiem Dziecięcia już się zary­so­wy­wał cień przy­szłego krzyża. Czytaj dalej “Jezus prze­lewa Krew pod­czas obrzezania” »

Nowe Przymierze przez Krew Chrystusa

W wie­czór Wielkiego Czwartku Jezus usta­na­wia nowy obrzęd, poprzez który Bóg zawiera wieczne przy­mie­rze z całą ludzkością.

Z Ewangelii św. Mateusza (Mt 26, 26–29)

A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmó­wiw­szy bło­go­sła­wień­stwo, poła­mał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedz­cie, to jest Ciało moje». Następnie wziął kie­lich i odmó­wiw­szy dzięk­czy­nie­nie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszy­scy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpusz­cze­nie grzechów. Lecz powia­dam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu win­nego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w kró­le­stwie Ojca mojego».

Komentarz

Odpowiedzią na grzech, który był wykro­cze­niem prze­ciw Bogu, jest Jezusowy dar ofiary pojed­na­nia. Jednakże Jezus nie ofia­ruje tylko „cze­goś”, ale samego sie­bie. On jest owym Sługą Pańskim, który dźwiga na ramio­nach cię­żar grze­chów całej ludz­ko­ści; On jest Tym, który odku­pił i pojed­nał ludzi z Bogiem Ojcem poprzez ofiarę swo­jego życia, usta­na­wia­jąc w ten spo­sób nowe przy­mie­rze we Krwi swo­jej – przy­mie­rze wieczne. Czytaj dalej “Nowe Przymierze przez Krew Chrystusa” »

Dlaczego w życiu konsekrowanym…?

…dla­czego? Dlaczego? – pyta kobieta, z peł­nymi od łez oczami, wpa­tru­ją­cymi się bez­rad­nie w córkę jedy­naczkę. Czemu chcesz zostać dzie­wicą kon­se­kro­waną? Dlaczego mi to robisz! Przecież Karol tak Cię lubi, od lat ado­ruje! Okaż mu nieco wzglę­dów, pobierz­cie się i daj­cie mi wnuki, tak, jak przy­stało na nor­malną, zdrową kobietę i mężczyznę!

O ile życie mał­żeń­skie jest dla nas miło­snym powo­ła­niem dwojga ludzi, a macie­rzyń­stwo kon­se­kwen­cją tejże miło­ści, o tyle życie kon­se­kro­wane w dzi­siej­szym, zabie­ga­nym i znie­wo­lo­nym od seksu, świe­cie jest nie odkrytą zagadką i wielką tajemnicą.

Zagadką i tajem­nicą – dla­tego, że roz­grywa się na płasz­czyź­nie serca oraz Nieba. To powo­ła­nie do wyjąt­ko­wej więzi z Chrystusem, to odda­nie i kształ­to­wa­nie sie­bie na Jego podo­bień­stwo, to naśla­do­wa­nie Jego życia poprzez wpro­wa­dza­nie w życie słów Ewangelii, to w końcu dąże­nie do bycia czy­tel­nym zna­kiem świę­to­ści — kobieta nie­za­mężna i dzie­wica trosz­czy się o sprawy Pana, o to, by była święta i cia­łem, i duchem. (1 Kor 7, 34)

Chrystusowi podoba się taka postawa, jest dla Niego bar­dzo miła. Cieszy się, kiedy uwiel­bie­nie dla Jego Boskiej osoby przed­kłada się ponad ziem­skie sprawy i docze­sne bogac­twa. Czytaj dalej “Dlaczego w życiu konsekrowanym…?” »

Zbawienie we Krwi Chrystusa

Ceną naszej wol­no­ści jest Krew Chrystusa, Baranka pas­chal­nego, prze­zna­czo­nego od wie­ków przez Boga Ojca, w któ­rym usta­na­wia On swój nowy lud wierzących.

Z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła (1P 1, 17–21)

Jeżeli bowiem Ojcem nazy­wa­cie Tego, który bez względu na osoby sądzi według uczyn­ków każ­dego, to w bojaźni spę­dzaj­cie czas swo­jego pobytu na obczyź­nie. Wiecie bowiem, że z waszego, odzie­dzi­czo­nego po przod­kach, złego postę­po­wa­nia zostali wyku­pieni nie czymś prze­mi­ja­ją­cym, sre­brem lub złotem, ale dro­go­cenną krwią Chrystusa, jako baranka nie­po­ka­la­nego i bez zmazy. On był wpraw­dzie prze­wi­dziany przed stwo­rze­niem świata, dopiero jed­nak w ostat­nich cza­sach się obja­wił ze względu na was. Wyście przez Niego uwie­rzyli w Boga, który wzbu­dził Go z mar­twych i udzie­lił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skie­ro­wane ku Bogu.

 

Komentarz

Gdy nade­szła peł­nia cza­sów, Bóg posłał nam Tego, który był zapo­wia­dany przez pro­ro­ków i ocze­ki­wany przez wszyst­kich spra­wie­dli­wych Starego Testamentu. Jezus przy­szedł wypeł­nić plan zbawienia.

Grzech powo­duje ową prze­paść pomię­dzy czło­wie­kiem a Bogiem, którą tylko sam Byt Nieskończony może wypeł­nić. Niewola grze­chu jest naj­bar­dziej smutną rze­czy­wi­sto­ścią: zakłóca pokój i blask świa­tła zmie­nia w ciem­no­ści. To wła­śnie grzech spra­wia, że czu­jemy strach przed śmier­cią. Czytaj dalej “Zbawienie we Krwi Chrystusa” »

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.

Minione święta Wielkiej Nocy uświa­do­miły mi, że prze­ba­cze­nie i pojed­na­nie to dwa różne doświad­cze­nia, choć tak bar­dzo ze sobą zwią­zane. Między nimi jest jesz­cze coś, co nazy­wamy odpo­wie­dzial­no­ścią, naszą dobrą, nie przy­mu­szoną wolą, chę­cią odbu­dowy tego co zostało utra­cone, zburzone.

Kiedy w Wielki Piątek wpa­try­wa­łam się w ukrzy­żo­wa­nego Jezusa, widzia­łam na tym drze­wie odku­pie­nia roz­po­starte, zbo­lałe i zakrwa­wione ręce Zbawiciela, mówiące do mnie – Kocham, więc prze­ba­czam — „Ojcze, prze­bacz im, bo nie wie­dzą, co czynią.” (Łk 23, 34)

Nie wie­dzą co czy­nią!?” – a prze­cież kiedy biję żonę, znę­cam się psy­chicz­nie, cudzo­łożę, gwałcę wła­sne dzieci, kradnę, oszu­kuję, ćpam – to nie wiem co czy­nię!? Nikt mi prze­cież nie pod­nosi ręki z nożem, abym doko­nał mor­der­stwa, to ja wle­wam kolejny kie­li­szek do ust, to mój prze­my­ślany jad sączy się prze­ciw mojemu bratu… Czytaj dalej “Ojcze, prze­bacz im, bo nie wie­dzą, co czynią.” »